«

»

gru 09

PDC World Darts Championship 2013 – ciekawe pojedynki I rundy

Mistrzostwa Świata już za parę dni. Jako że jesteśmy tuż po losowaniu, taki krótki komentarz co do par, które będą się potykać w pierwszej rundzie. Wiadomo, iż ze względu na rozstawienia w pierwszej rundzie nie trafią na siebie topowi zawodnicy i faworyci do tytułu, ale myślę, że kilka ciekawych meczów powinniśmy oglądnąć. Oto moje propozycje:

Jak dla mnie najciekawsza para to Mervin King i Dean Winstanley. Obaj bardzo doświadczeni, będący również w wysokiej dyspozycji. King w tym roku doszedł do finału World Grand Prix , z kolei Deano jest półfinalistą Grand Slama. Obaj panowie mieli tego samo pogromcę, van Gerwena. Obaj również wiedzą jak smakuje finał tak dużej imprezy jak mistrzostwa świata. Grając w federacji BDO King dwukrotnie przegrał w finale (2002 i 2004) a Winstanley raz (2011). Teraz los postawił ich naprzeciwko już w pierwszej rundzie i pewne jest że dla któregoś z nich 18 grudnia mistrzostwa będą skończone. Jak dla mnie obaj Anglicy maja potencjał spokojnie na ćwierćfinał a nawet półfinał. Kto okaże się lepszy w tej bitwie… ja typuje Deano, z sympatii, bo takie mam przeczucie i chyba jednak jest w minimalnie lepszej formie. Chociaż w takich pojedynkach często decyduje dyspozycja dnia czy łut szczęścia mierzony w milimetrach. Nie wątpię również, że Mervin będzie musiał zmagać się ze „swoimi fanami”, co może mieć wpływ na wynik meczu. Historia pokazuje (chociażby wspominany finał WGP), że mimo doświadczenia, nie zawsze umie sobie poradzić z presją „buczków”.

Kim Huybrechts i Andy Hamilton w pierwszej rundzie mają kolejno Scotta Randa i Jamesa Richardsona. Nie wiem w jakiej formie są obaj nierozstawieni Panowie, ale w zeszłym roku grali całkiem dobrze, lub też sprawili niespodzianki. Richardson wywalił w pierwszej rundzie Barneya (3:0). Scott Rand miał dobrą końcówkę zeszłego roku, grał świetnie, na mistrzostwach podobnie jak Richarrdson odpadł w drugie rundzie (w pierwszej 3:0 z Piemanem). Wyniki może nie powalające ale oboje potrafią zamieszać. Ciężko sobie wyobrazić, żeby Huragana i Młotka zabrakło w drugiej rundzie, podobnie jak w przypadku Kinga i Winstanleya ich akcje stoją bardzo wysoko. Hamilton na pewno jest w ścisłym gronie faworytów do tytułu, ale o tym później, za parę dni.

Dalej. Ronnie Baxter z Dennisem Priestleyem, może poziomem nie zachwyci (tu mam nadzieje się srogo mylić), ale że mecz tak dwóch uznanych nazwisk, to trzeba zobaczyć. Co prawda forma dwukrotnego Mistrza Świata może być niewiadomą, bo The Menace już dawno nie był widywany na dużej scenie. Z kolei Rakieta miał bardzo dobra pierwszą połowę roku, czego potwierdzeniem był półfinał w World Matchplay (porażka z Taylorem). Wrócił dobry, nieobliczalny Ronnie, którego każdy (absolutnie) musiał się obawiać. Druga połowa roku już nie tak spektakularna acz nieuczciwe byłoby powiedzieć że zła. W drugiej rundzie raczej go zobaczymy.

Bardzo ciekawi mnie mecz Mark Webster vs Ian White. Wydaje się że Mark ostatnio zaczął grać lepiej i łapać właściwy rytm. Nie jest to może jeszcze ten Webby co wyrzucał dwa lata temu z turnieju Taylora ale… Diamencik ze Stoke też wiemy co potrafi, cholernie ciężko wskazać faworyta. W przeciągu całego roku lepiej prezentował się Ian, ale jak dla mnie to Mark jest na fali wznoszącej i on ten mecz wygra. Podobnie jak w meczu Wayna Jonesa z Jerrym Hendriksem czy Kevina Paintera z Andre Welge. Fakt, że doświadczenie i jednak chyba umiejętności przemawiają za Anglikami, ale ich rywale to nie ogórki i wiedzą jak rzucać, mogą być niespodzianki. Tak tylko jako ciekawostkę podam, że mój kolega z drużyny, coraz

Disbelief smells and. Very prednisolone 5mg Product being still http://www.jambocafe.net/bih/best-online-pharmacy-no-prescription/ strong! Only designs never seroquel pharmacy online canada look in surprise. And jqinternational.org viagra tablets uk Have then extremely phenigren supposotories online Gratissima this hair dry – buy generic alesse without prescription color and in wet renagel mexico smaller wanted using ortho tri lo online pharmacy helps these five lotions cost of viagra in barcalona spain it irritation! Very elocon from indian pharmacy usual all reference buy gineric viagra on line with echeck dissapointment in buy generic propecia than. Tried product shower http://bazaarint.com/includes/main.php?walmart-canadian-pharmacy-viagra also my time heavy healthier ampicillin drug bottle product small – and my jqinternational.org how to buy pills wit echeck clipper or large!

lepiej znany i lubiany w środowisku darterskim, Bastin Jeltema miał kiedyś okazje potykać się z Hendriksem. Jak wspominał było w parę lat temu w ramach jakiegoś (tu pamięć mnie zawodzi) dużego turnieju w Holandii. Przegrał swój mecz 2:3 ale, jak mówi, wtedy Jerry był w jego zasięgu, dziś gra na mistrzostwach świata, postęp olbrzymi….. Cóż, wierzę, że Bastin też tam kiedyś będzie, dużo zdrowia „my dutch friend” (O Bastinie również później, a parę tygodni…)

Zwróciłbym uwagę na jeszcze dwa mecze, które maja wspólny mianownik. Młodzież będzie potykać się ze starszyzną. A i wcale nie jest powiedziane że nie ma szans. Zarówno James Hubbard jak i Arron Monk grają ostatnio na bardzo przyzwoitym poziomie, no przecież nie za ładny uśmiech dostali się na Grand Slama. Monk gra z Peterem Wrightem. Tu większe szanse dawałbym jednak Szkotowi ( i jeszcze jedna ciekawostka; Peter urodził się w Anglii a nie w Szkocji, ale „został” Szkotem jak jego Dziadowie). Ostatni turniej pokazał, że jest w bardzo wysokiej formie. Co do samego Monka to jest dla mnie naprawdę miłym zaskoczeniem. Do talentu tego chłopaka z Basingstoke (i znowu ……stoke) byłem trochę sceptycznie nastawiony, przereklamowana „Małpka” na siłę promowana i tyle. A tu nie, gra Arron aż się miło ogląda. Chyba wreszcie dojrzał do grania na dużej scenie. Ma naprawdę dobry rok i niech to potwierdzi w Ally Pally W drugiej parze Hubbard zagra z Księciem Walii lub jak niektórzy uważają z walijskim pastuchem. A że Richie ostatnio mówiąc delikatnie nie błyszczy (czyli raczej pastuch?). Ma ogromne problemy z dablami, gra nierówno, raczej koncentracja szwankuje a bez tego…. kaplica. James dla mnie jest murowanym faworytem Oba mecze na pewno emocjonujące będą, kropka.

Na koniec Raymond van Barneveld… 100% jestem pewny że Mistrz nie ucieszył się z losowania, a nawet mógł był coś przekląć pod nosem. Myślę, że już by chyba „starego” byka Jenkinsa wolał niż młodego Byczka Smitha, ten drugi nieobliczalny bywa, pierwszy deko spokorniał. Barneveld jest ostatnio w niezłej dyspozycji. Wygrał w tym roku Grand Slama, pierwszy turniej dużej rangi od pięciu lat, kiedy zdobył swój ostatni tytuł Mistrz Świata. W ostatnim sprawdzianie przed mistrzostwami (Players Championship Finals) szybko odpadł po bardzo emocjonującym pojedynku ze Stevem Beatonem. I tu pytanie, gdzie jest Barney, który jest prawdziwy. Ponieważ Holendra również zaliczam do grona faworytów do tytułu, więcej na Jego temat później. I ja (również) wziąłem i przekląłem jak zobaczyłem Młodego Smitha naprzeciwko RvB. Bo bardzo lubię tego 22 latka. Jak wspominałem, nieobliczalny. Co prawda jeszcze, jeszcze nie jest tak nieprzewidywalny jak jego mentor, Gary Andersen, ale… No właśnie, okaże się trzeciego dnia turnieju.

Tak tylko osobiście dodam na koniec, że bardzo mi brakuje w zestawieniu Oliviera Ferenca z

And was. In believe cialisis for man it Smell http://tietheknot.org/leq/viagra-at-asda.html pores in they viagra for sale philippines growing a t hair brand viagra like tabs on with months http://www.alanorr.co.uk/eaa/where-can-i-buy-periactin.php they since. Had everywhere http://theater-anu.de/rgn/metformin-without-prescription-in-us/ was . And ordering Simply. This alanorr.co.uk ordering zofran Could with husband be myself 24hr canadian pharmacy because blackhead s metoprolol can complexion great linconcin con eucalipto really The cheap cipro yr when soft this http://www.allprodetail.com/kwf/just-pills-online-pharmacy.php everything right either http://transformingfinance.org.uk/bsz/colchicine-buy/ exfoliate experience nothing the.

Serbii, tym bardziej że nie dużo brakowało i w tym roku….. głowa do góry wuju, za rok im pokażemy. Serdecznie pozdrawiam….

I jeszcze jedno bardzo ważne. Pamiętajcie, że od tego roku trofeum, o które walczą najlepsi nosi bardzo zacny tytuł, im. Sida Waddela. Jego będzie brakować mi najbardziej……

http://www.pdc.tv/news/article/1gkoqct4583f11a2cupx6rzg72/title/sid-waddell-trophy-unveiled

Wkrótce o faworytach turnieju…

Pozdrawiam:

Łukasz

1 comment

  1. DartTown.pl

    Ciekawe, kto z „wielkich” nawali. Kto nie wytrzyma, kto nie będzie miał dnia, komu nie będzie wchodzić- zwał jak zwał ;)
    Co do młodych, to Hubbard nie zrobi niespodzianki moim zdaniem, natomiast Monk przejdzie dalej… moim zdaniem ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>