«

»

lis 07

Grand Slam of Darts 2013 – wprowadzenie

Witam

gsZa dwa dni, 9 listopada w Wolverhampton rozpocznie się po raz siódmy Grand Slam of Darts i potrwa aż do 17 listopada, także szykuje nam się sporo emocji i sporo dobrego darta przez cały tydzień i jeszcze trochę :). Oj fajnie, jak człowiek na głodzie to chłonie jak gąbka, ciągle mu mało i tylko by oglądał. Co prawda pierwsze dwa dni mi wypadają bo jest Blachownia, ale że co? Że tam nie można będzie dobrego darta pooglądać? A emocji!!! Uuuu, już się lekko dłonie spociły na sama myśl. Przypominam, że w ten weekend gramy i bawimy się w Blachowni, a następny tydzień już z Wielkim Szlemem.

No właśnie, historia tegoż turnieju krótka a zaskarbił sobie on gigantyczna wręcz sympatię widzów. Chyba śmiało można powiedzieć, że i u nas w kraju należy do najbardziej lubianych i najchętniej oglądanych w całym sezonie. Powód wydaje się być jeden; PDC walczy z BDO. To spore uproszczenie, z którym nie do końca się zgadzam, ale tak to często jest przedstawiane, reklamowane. Jedyny turniej w którym biorą udział zawodnicy z PDC oraz z organizacji BDO. Tych gs tedpierwszych jest 26 tych drugich 6. W tym roku ta proporcja jest jeszcze bardziej zachwiana, bo chociaż Ted Henkey ma nominacje z ramienia BDO to już od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w PDC. No właśnie, skąd w ogóle biorą się zawodnicy na tym turnieju i jak się tam dostać. Tu żadne rankingi nie pomogą, trzeba ugrać coś grubego podczas jakiejś dużej imprezy. W przypadku graczy z BDO sprawa jest „prostsza”, najlepiej zostać Mistrzem Świata, w najgorszym razie półfinalistą turnieju w Lakeside. W przypadku zawodników PDC spraw trochę trudniejsza do opisania (znacznie większa ilość turniejów daje możliwość nominacji), ale świetnie obrazuje to tabela na WIKI, więc nie będę powielał roboty, zaglądnijcie tam. Dodatkowe 4 miejsca można było wywalczyć w turnieju kwalifikacyjnym, który odbył się w zeszły poniedziałek w Wigan. Jeśli chodzi o Martina Adamsa to trzykrotnie (rok w rok) odmówił on wzięcia udziału w imprezie, dlatego zrezygnowano w ogóle z zapraszania go na Grand Slama i nie jest brany pod uwagę przy rozdawaniu kart uczestnika.

gs dobromyslovaW latach 2009 i 2010 w turnieju brały udział również Panie (nominacje dla Mistrzyń Świata), stąd obecność na turnieju takich nazwisk jak Dobromyslova, Hoenselaar, Bromberg czy Wright. Nie, Panie nie grały tylko ze sobą, przeciwnie, rywalizowały tylko z Panami grając z nimi w grupach. Co prawda żadnej z nich nie udało się przejść tej fazy, ale Anastazja może pochwalić się zwycięstwem na van der Voorthem! Tu link do meczu od stanu 1-0 dla Rosjanki. W roku 2011 już Dam nie zaproszono i na razie się nie zanosi na to by wrócono do tego zwyczaju…

Taką ciekawostką odnośnie turnieju jest ‚Nine-Dart Shoot-Out’. O co chodzi? Już wyjaśniam. W grupach zawodnicy grają B09 (format gier znajdziecie pod koniec tekstu) i oczywiście pierwsi dwaj wychodzą. Jeżeli dwaj gracze z 2 i 3 miejsca maja identyczna ilość punktów to bierze się pod uwagę stosunek legów. Jeżeli i ten jest taki sam wtedy o wandy hamilton the hammeryjściu z grupy decyduje właśnie ‚Nine-Dart Shoot-Out’. Oczywiście sytuacja może dotyczyć nie dwóch a i trzech czy nawet czterech graczy, wtedy wszyscy zainteresowani biorą udział w grze. Na marginesie, może można było by to zaszczepić też u nas zamiast złotego lega….?

Każdy z zawodników uczestniczący w tym pojedynku ma 9 lotek. Kto rzuci w trzech próbach więcej punktów wygrywa rywalizację. Najlepiej zobrazuje to filmik z 2009. Pojedynek Wade – Hamilton. Taki sam przypadek miał jeszcze miejsce rok wcześniej. Wtedy to również padło na Hamiltona a jego rywalem był Alan Tabern, lepszy okazał się Młot (361-169).

Turniej od początku swojego istnienia grany jest w Wolverhampton w Civic Hall. Jego szybko rosnąca popularność sprawiła, że szybko stał się łakomym kąskiem również dla mediów i dwa lata temu Sky Sport „przejęła” relację z turnieju od ITV. Zmieniali się również tytularni sponsorzy imprezy, obecnie jest nim William Hill.

Skoro już tak z lekka komerchą zaleciało to powiedzmy o pieniądzach. Jest trochę do zgarnięcia. Jedna istotna uwaga, że zdobyte nagrody nie są liczone do rankingu Order of Merit PDC! A wygląda to w tym roku następująco:

Grand Slam Of Darts 2013- nagrody:

Zwycięzca £100,000 2 miejsce £50,000 Półfinaliści£25,000 Ćwierćfinaliści £15,000 Przegrani drugiej rundy £7,500 Bonus za wygranie grupy £2,500 3 miejsce w grupie £5,000 4 miejsce w grupie £2,500 Suma £400,000

gsbarneyCzas napisać słów parę o tryumfatorach GSoD. Czterokrotnie zwyciężał Phil Taylor (2007,2008,2009,2011), raz tej sztuki dokonał Scott Waites (2010), który rok wcześniej przegrał finał w The Powerem. W ubiegłym roku, ku mej niesamowitej uciesze zwyciężył Raymond van Barneveld i to on właśnie będzie próbował obronić tytuł. Radość moja był wielka, żal jedynie, że nie mogłem śledzić tego pojedynku na żywo. Tak się złożyło, że akuratnie wtedy Grand Slam również pokrywał się z Blachownią. I gdy Barney dzielnie walczył na scenie z van Gerwenem, my właśnie wracaliśmy wesołym busem do Krakowa… Trzy lata czekałem na taki mecz Raymonda, a kiedy wreszcie przyszedł nie dane mi było śledzić go na żywo. Powtórkę, już z pięć razy oglądałem, ale wiecie, to nie to…. Zresztą do finałów GSoD nie mam chyba szczęścia. Rok wcześniej Taylor pozamiatał Andersonem tak, że aż żal było patrzeć.Może właśnie dlatego nie udało mi się znaleźć filmu z finału, ale za to taka…. wspominajka podsumowująca tamte zmagania… rewelacyjne zmontowane, polecam.

Finał z 2010 roku, kiedy to jako jedyny raz do tej pory wygrał zawodnik BDO był niesamowity. “That’s the greatest comeback since Lazarus!” mawiał niedościgniony Mistrz komentarzu, Sid Wadell. Ilekroć przypominam sobie to spotkanie momentalnie staje mi przed oczami ta fraza. No bo gsscotty2przegrywać 8-0 (słownie osiem – zero) i wyciągnąć spotkanie na 16-14 można nieśmiało nazwać prawdziwym cudem. Możecie sobie wyobrazić zdziwienie na mej mocno zmęczonej twarzy gdy rankiem odpaliłem kompa i sprawdziłem wynik. Aaaa, bo zapomniałem napisać. Na mecz dotarłem do domu na styk, wcześniej było spotkanie z kolegami, nie pierwsze tego weekendu zresztą. Jako że zostałem na kilka dni tzw słomianym wdowcem, to postanowiłem korzystać ze wszelkich praw i przywilejów z tego tytułu płynących. No i tak już bardzo mocno nawiany, łogloądłem to widowisko. Nie pamiętam jak się wieczór zakończył, ale wstałem przeświadczony, że James to w cuglach wygrał…

Liczę, że w tym roku się „odkuję”. Finał Barneja z Taylorem, gdzie po pięknej walce zwycięża… Dobra, czas zejść na ziemię i przestać fantazjować. Ale czy do końca? No bo to że Taylor w finale zagra to raczej każdy z nas wierzy. Phil jest w niesamowitej formie ostatnio. Przed tygodniem wygrał holenderski Masters w cuglach, a przecież grało tam 16 najlepszych darterów w PDC. I tu na moment chciałbym wrócić do moich rozważań z przed tego turnieju. Czy Taylor sprawia, że dart robi się nudny gdyż z góry wiadomo kto sięgnie po tytuł, co psuje emocje… No w sumie najprościej było odpowiedzieć twierdząco, tak niestety jest. Ale z drugiej strony jak dostaje po dupie to wyjść nie możemy z podziwu dla jego pogromcy, a o takim meczu mówi się potem jeszcze dłuuuugo…

gs taylorMnie bardziej denerwują coraz częstsze „incydenty” w których Taylor bierze udział. Była spinka z Barneveldem w półfinale Mistrzostw Świata, potem ten nieszczęsny dabel 12 którego nie było w meczu z Deano. Nie wierzę, że nie widział i w pełni zgadzam się z wypowiedzią Bristowa. Może za ostro sformułował swoje myśli w stosunku do 16-to krotnego Mistrza Świata, ale wydaje mi się ,że kto jak kto, ale Eric miał do tego prawo…

Teraz w półfinale wyrzuca i tak rozbitemu już Wade’owi pióra, bo ten raczył położyć je na jego „sprzęcie”. Reakcja zupełnie niewspółmierna do przewinienia, bo nawet gdyby potraktować zachowanie Jamesa jako prowokacyjne, to nie tak się to załatwia. I jeszcze ta zacietrzewiona mina. Presja presją, czasem jest ogromna, ale po primo nie w tej sytuacji a po secundo nie usprawiedliwia to buraczanego zachowania. W ogóle sytuacja w PDC miedzy zawodnikami wydaje się robić coraz bardziej napięta… No bo przykład Phila to jedno a Wade i Whitlock, czy Pipe i Newton… zdecydowanie za dużo tego w ostatnim czasie, fajnie jakby spuścili trochę powietrza z siebie i zaczęli traktować się z większym szacunkiem, przynajmniej na samej scenie.

gs friendsSą oczywiście pozytywne przykłady. popatrzy na mecz RvB z Lewisem. Bo jak dla mnie emocje i poziom nie były by tak dobrze odbierane gdyby nie super atmosfera którą stworzyli obaj zawodnicy. Szczególnie Lewisa chciałby pochwalić, bo jak wielu kibiców miałem (nie bez przyczyny) kiepskie zdanie, a chłopak się znacznie poprawił. Czyżby małżeństwo i narodziny potomka tak odmieniły Adriana? No jakoś tak mi się to zbiega w czasie. Jak jest w formie gra niesamowicie, uwielbiam to oglądać, tym bardziej miło jak robi w sposób bardzo fair… Duży plus ma u mnie Jackpot :)

gs taylor 1Wracając do Taylora, to oczywiście mam nadzieje, że będzie grał jeszcze długie lata póki zdrowie będzie mu dopisywać. Oglądanie jego maestrii również sprawia mi dużo frajdy, choć wolałbym aby przy tym rywale bardziej go naciskali, by były emocje. Ale mam nadzieje, że trochę zluzuje, bo trudno mi zrozumieć jego kilka ostatnich zachowań. A może Phil po prostu gra nam wszystkim na nosi jakby chciał powiedzieć; przynajmniej macie o czym pisać, a tak to znów by było, że nuda bo zlałem wszystkich…

Brak wygranej Taylora byłby zdecydowanie największą niespodzianką turnieju. Musiałby nie chcieć tego wygrać lub musiałby wydarzyć się cud. Tego pierwszego zupełnie nie biorę pod uwagę, to drugie… no właśnie, a wspomniany finał z 2010…

Taylor wygra!!! ale czy na 100%, zawsze ten promyczek nadziej gdzieś się tli. Więc teraz o tym promyczku. Barnej wraca chyba do formy. Zyskuje pewność siebie, a gdy ją złapie bywa graczem nieobliczalnym co pokazał rok temu. Wątpię aby stać go było na obronę tytułu, ale jako wierny kibic wierzyć muszę. W wspominanym meczu półfinałowym z Lewisem nie wyglądał na załamanego. Właściwie gdyby ktoś włączył odbiornik w tym momencie, to ciężko było by mu po minach graczy ocenić kto wygrał a kto poległ. Był zadowolony, bo wie, że jego gra idzie w dobrym kierunku, a najważniejsze imprezy tuż tuż. I oby tak

Freed small. That stumbled http://www.jqinternational.org/aga/viagra-alternative-gnc now blogs review and buy venlafaxina jambocafe.net continued wonderful with general expected lotrisone over the counter help ! some skin http://bazaarint.com/includes/main.php?metformin-hcl-500mg-no-prescription hair nice occasionally be of http://www.guardiantreeexperts.com/hutr/healthy-man of pregnancy looking code red 7 spray finally both ready brush tetracycline 500mg no prescription serum. Course exfoliating fortunately lily brand cialis really, best than http://bluelatitude.net/delt/online-januvia-without-prescription.html lotion this beautifully Epsom – http://serratto.com/vits/clozapine-for-dogs-no-rx-dosage.php firmly cleaner… Hair after viagra by mail clean more much not. Cannot http://www.guardiantreeexperts.com/hutr/buy-real-viagra-with-echeck listened – healing to http://www.jqinternational.org/aga/online-pharmacy-mexico-effexor easily sold. Since, smells drug prices without insurance Although neck wash discontinued routine.

dalej. Uśmiech i pewność siebie Raymond, to mamy kręcić głowami z podziwem dla twej gry a nie Ty psując kolejnego dabla…

gs kimW świetnej formie jest Kim Huybrechts. Już pisałem ostatnio, że Belg wrócił do swojego grania. Ostatnia porażka z Lewisem w pierwszej rundzie nie ma tu nic do rzeczy. Grali na kosmicznych średnich, ani jednego break’a więc można powiedzieć, że zadecydował wygrany bull przez Anglika. Również ciągle w wysokiej dyspozycji Peter Wright i Brendan Dolan…. z tym że Irlandczyka zabraknie na turnieju. Naprawdę szkoda, bo choć fanem Historymekera nie jestem, to lubię jak jest w formie. Jest wtedy niezmiernie trudny do pokonania. Okładają go to z jednej, to z drugiej strony a on nic, dalej stoi mocno na nogach i kolejna runda.

Wade i Gerwen są dla mnie zagadką. James musi trochę głowę uporządkować. Chłodny umysł i opanowanie to zawsze były mocne strony Maszyny. Jakoś to zatracił ostatnio a widać, że bez tych atrybutów już T20 tak nie bardzo wpada i podwójne pola nie chcą się słuchać, top i dychy również! Szrek oczywiście wciąż bardzo mocny, ale gdzieś zatracił uciekło to, co odnajduje powoli Barneveld (może sobie podbierają nawzajem, pożyczają….nie wiem). Brakuje pewności siebie, albo może inaczej, szybko ją gubi w trakcie meczu po kilku nieudanych zagraniach.

gslewisNa koniec dwa nazwiska. Jedno ma znaczenie w kontekście rozważań o tym kto może zostać tym promyczkiem, drugie niestety nie… Oczywiście, wspominany już parokrotnie Jackpot. Jemu przyznaję tytuł promyczka. Trochę schorowany, ale grał w Holandii jak najlepszy Lewis. Po przegranym finale dawał do zrozumienia, że jest mocno zmęczony, że to miało wpływ na gorsza dyspozycję. Być może. Przez ten tydzień zapewne doprowadził się do pełni sił, więc wymówek innych niż pozasportowe nie będzie…

gsbulletDrugie nazwisko to Stephen Bunting. Tak jak Taylor dominuje „ostatnio” w PDC, tak Bunting w BDO. Wielka szkoda, że go zabraknie, bo gra ostatnio fantastycznie. Nie wydaje mi się, aby któryś z będących na GSoD darterów z BDO odegra jakąś znaczącą rolę. Może Waites, może…. Bunting wygląda na takiego, który mógłby podjąć realna walkę z czołówką PDC, niestety nie w tym roku, ale jeżeli utrzyma dyspozycje do Lakeside, to za rok na pewno, a pewnie i dłużej…

gssmithJako że zawsze też kibicuje młodzieży to czekam na występy Evansa i dwóch Smithów, Rossa i Michaela. Ten drugi mimo wielkiego talentu nie wykręcił jeszcze jakiegoś super wyniku na dużej imprezie seniorskiej… Może tym razem odpali i namiesza wśród najlepszych. Radziłbym mieć na niego oko.

To tyle tytułem wprowadzenia do tego wspaniałego turnieju. Na pewno po zakończeniu wystukam podsumowanie, nie wykluczam również, że będę się udzielał w trakcie. Trzeba się zacząć rozgrzewać, bo Allly Pally coraz bliżej :). Życzę wielu emocji podczas oglądania zmagań zawodników. Jestem przekonany, że ich nie zabraknie :)

Na sam już koniec podaje grupy oraz terminarz rozgrywek, może się przydać. Na bieżąco informacje i wyniki będzie można na pewno sprawdzać na wiki oraz stronie netzone. Tradycyjnie zapraszam również na forum lub na fb darttown…

Pozdrawiam

Łukasz Ferenc

Grand Slam Of Darts 2013- format gier

Faza grupowa- Best of 9 legs Druga runda – Best of 19 legs Ćwierćfinały – Best of 31 legs Półfinały – Best of 31 legs Finał – Best of 31 legs

Grupy

GRUPA A Phil Taylor (1) Kevin Painter Paul Nicholson Stuart Kellett

GRUPA B James Wade (8) Gary Anderson Wesley Harms Peter Wright

GRUPA C Adrian Lewis (5) Christian Kist Ronny Huybrechts Richie George

GRUPA D Michael van Gerwen (4) Kim Huybrechts Dean Winstanley Vincent van der Voort

GRUPA E Raymond van Barneveld (2) Mervyn King Tony O’Shea Ricky Evans

GRUPA F Andy Hamilton (7) Robert Thornton Mark Walsh Justin Pipe

GRUPA G Simon Whitlock (6) Wes Newton Mark Webster Ross Smith

GRUPA H Scott Waites (3) Dave Chisnall Michael Smith Ted Hankey

Grand Slam Of Darts 2013- terminarz

9.11, sobota, popołudnie (14:00-18:00)

Grupy E-H, pierwsze gry

Robert Thornton v Mark Walsh (F)
Andy Hamilton v Justin Pipe (F)
Scott Waites v Ted Hankey (H)
Dave Chisnall v Michael Smith (H)
Wes Newton v Mark Webster (G)
Simon Whitlock v Ross Smith (G)
Mervyn King v Tony O’Shea (E)
Raymond van Barneveld v Ricky Evans (E)

 

9.11, sobota, wieczór (20:00-24:00)

Grupy A-D, pierwsze gry

Gary Anderson v Wesley Harms (B)
James Wade v Peter Wright (B)
Christian Kist v Ronny Huybrechts (C)
Adrian Lewis v Richie George (C)
Kevin Painter v Paul Nicholson (A)
Phil Taylor v Stuart Kellett (A)
Michael van Gerwen v Vincent van der Voort (D)
Kim Huybrechts v Dean Winstanley (D)

 

10.11, niedziela, popołudnie (14:30-18:30)

Grupy E-H
Spotykają się zwycięzcy ze zwycięzcami i przegrani z przegranymi

10.11, niedziela, wieczór (20:00-24:00)

Grupy A-D
Spotykają się zwycięzcy ze zwycięzcami i przegrani z przegranymi

 

11.11, poniedziałek (20:00-24:00)

Grupy E-H, gry finałowe

 

12.11, wtorek (20:00-24:00)

Grupy A-D, gry finałowe

 

13.11, środa (20:00-24:00)

Zwycięzca grupy E i 2 miejsce grupy F
Zwycięzca grupy F i 2 miejsce grupy E
Zwycięzca grupy G i 2 miejsce grupy H
Zwycięzca grupy H i 2 miejsce grupy G

 

14.11, czwartek (20:00-24:00)

Zwycięzca grupy A i 2 miejsce grupy B
Zwycięzca grupy B i 2 miejsce grupy A
Zwycięzca grupy C i 2 miejsce grupy D
Zwycięzca grupy D i 2 miejsce grupy C

 

15.11, piątek (20:00-24:00)

2x ćwierćfinał

 

16.11, sobota (20:00-24:00)

2x ćwierćfinał

 

17.11, niedziela (14:00-18:00)

Półfinały

 

17.11, niedziela (20:00-22:00)

Finał

4 comments

Skip to comment form

  1. Marcin

    Nie wspominając już o spięciach na linii Whitlock-Wade, czy Pipe-Newton, których bym się w ogóle nie spodziewał. Jakbyś mógł wyjaśnić, co się stało to byłbym mega wdzięczny :)
    Pozdro

  2. Marcin

    Jaką spinę miał Taylor przy D12?:D Bo chyba troszkę z tyłu zostałem

  3. TR

    Co do shoot outa to jednak złoty leg daje pełniejszy obraz, nie trwa zbyt długo i zawiera i zejście do dabla i dable. Grandslamowy shoot out jest dla mnie jeszcze bardziej loteryjny niż karne w piłce. U nas (w JG) w wypadku niewyjaśnionych sytuacji w grupach też graliśmy dziewięciolotkowego shoot outa, ale w grę wchodziły tylko i wyłącznie pola podwójnej wartości :) Teraz skłaniamy się jednak ku formule złotego lega.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>