«

»

paź 02

Two Hundred and foooooortyyy!!!

Witam

Ponieważ nie każdy z was trafił na ten wpis przez darterskie forum, dlatego też tytułem wprowadzenia pozwolę sobie powtórzyć pytanie, jakie zostało tam umieszczone:

„Na początek mała zagadka, oczywiście związana z dartem. Liczba 240 to:

 

a) ilość dni jaka upłynęła od ostatniego wpisu jaki ukazał się na greengopisie?

b) szacowana liczba osób jaka weźmie udział w pierwszym Grand Prix który za niespełna miesiąc w Szczecinie?

c) maksymalna ilość punktów jaka można rzucić trzema lotkami?

…”

Wena przyszła z Anglii

2408-bartlomiej_5…Otóż przerwa w mojej radosnej twórczości na blogu trwała nieco krócej niż 240 dni acz faktycznie powoli zacząłem się do tej liczby zbliżać (jak dobrze liczę jakieś 218 dni, no nie mało!). Czy na pierwszym turnieju Grand Prix wystartuje aż 240 zawodników i zawodniczek to się dopiero przekonamy. Udział takiej liczby osób byłby na pewno wielkim  sukcesem organizatorów więc z całego serca życzę im takiej frekwencji. Kto wie, w końcu jak niesie dobra nowina obwieszczona niedawno światu za pomocą kamer Eurosportu; Polski dart pnie się w górę :) !…

Ciekawe ilu z was wzięło pod uwagę trzecią odpowiedź? Bo choć wydaje się to mało prawdopodobne to w przypadku Quadro Board jak najbardziej realne.

pat_phdCzasu na oglądanie darta, nie mówiąc już o czytaniu, miałem przez ostatnie pół roku naprawdę niewiele. A to jakiś stary meczyk na YT udało się oglądnąć, czasem jak człowiek dobrze pokombinował to i którąś sesje live większego lub mniejszego turnieju telewizyjnego lecz próżno było szukać tam inspiracji do pisania… Co miesiąc na mailu ląduje u mnie DDN (Dr. Darts  Newsletter) od Patricka Chaplina, gościa który o darcie i jego historii wie prawie wszystko (już o nim kiedyś wspominałem). Przeglądając niedawno jubileuszowy 50 numer (lipiec 2014), wpadł mi w oko artykuł o „poczwórnej tarczy” i coś tam zaczęło w głowie kiełkować. Temat wydał mi się na tyle ciekawy, iż uznałem, że warto pchnąć go dalej.

Harrows Quadro Board 240

gigante.pl_zludz_1262426248Quadro board lub po naszemu „poczwórna tarcza” została zaprojektowana i wypuszczona na rynek w roku 1992 przez firmę Harrows. Już na pierwszy rzut oka widać było różnicę między tą nowością a tradycyjną tarczą do darta, choć i pewnie nie jednemu z was po natmiernie ozdrym  treninku lub pszesiągającym się turńju mogło się wydawać że tarcza ma więcej pierścieni niż dwa… mnie się to kiedyś przytrafiło ;)

Harrows umieścił pomiędzy środkiem tarczy a pierścieniem z polami liczonymi potrójnie dodatkowy trzeci pierścień, gdzie wartość pola mnożona była razy cztery. Prosty przykład: trafiając w pole Q20 (poczwórna 20) osiągamy wynik 80 punktów, analogicznie w przypadku pozostałych pól, bull pozostał bez zmian. Trafiając w pole Q20 trzy raz można było osiągnąć wynik 240 punktów w jednej kolejce! Dawało to możliwości szybszego schodzenia jak i wyższych checkoutów. Na takiej tarczy quadro2można było zakończyć grę mając na liczniku aż 210 punktów (Q20, Q20, Bull). Również pojawiła się szansa pobicia rekordu najszybszego zejścia gdyż stosując odpowiednią kombinację można było zakończyć grę zaledwie siedmioma lotkami! Q20, Q20, Q20   Q20, Q20 T17, Bullseye, rąsia i dziękuję za grę. Uprzedzając nieco fakty podam, że nikomu ta sztuka się nie udała. Nie wynikało to jedynie z powodu trudności takiego zagarnia ale raczej braku prób. Tarcza poczwórna nie spotkała się z ciepłym przyjęciem wśród większości świata darterskiego a powodów można wymienić kilka. Po pierwsze to niechęć do zmian. Ogólnie nie lubimy jak coś, co jest uporządkowane od lat, ma swoje reguły i zasady, zostaje nagle postawione na głowie. Oczywiście pojawienie się dodatkowego pierścienie nie zobowiązywał do tego, że koniecznie trzeba grać przez poczwórną 20, co zresztą miało swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Trochę na przekór i trochę z przyzwyczajenia, zdecydowana większość zawodników, którym przyszło rozgrywać mecze na „czworaku” (nie mylić z na czworaka!) grała „tradycyjnie”, raczej ignorując dodatkowy pierścień. Używano go najczęściej w sytuacjach awaryjnych, np. gdy przeciwnik miał spora przewagę w legu można było w ten sposób próbować podgonić.

Nowa sytuacja wymuszała również konieczność nauczenia się setek nowych możliwości kończenia STAN JAMES WORLD MATCHPLAY 28/7/05 PIC;LAWRENCE LUSTIG FRED WILLIAMSlega, co również nie spotkało się z aprobatą. Pamiętajmy, że dart to gra, gdzie powtarzalność schematów ćwiczonych latami ma ogromne znaczenie. Również callerzy mieli problemy z liczeniem. Mistrzowie w swoim fachu tacy jak Freddie Williams czy Bruce Spendley przyznali, że nie raz nie mogli nadążyć z liczeniem i sprawdzaniem wyniku, również nie zawsze podawali możliwy checkout przed podejściem zawodnika.”To było jak powrót do szkoły, wszystkiego trzeba było się uczyć od nowa” – wspominał po latach Williams. Do tego wszystkiego doliczyć należy pewne ograniczenia techniczno-sprzętowe. Pole Q20 miało znacznie mniejszą powierzchnie niż np T20 i przy grubszych barelach, które były wówczas powszechnie używane, trudno było je wszystkie tam zmieścić. Więc czy ta tarcza w ogóle komuś się przydała, czy zaznaczyła się w historii drata, czy może stworzone ja bardziej na zasadzie sztuka dla sztuki…?

Turniej World Darts Council UK Matchplay

Skol-BeerDebiut telewizyjny i w ogóle cała kariera Quadro tarczy związana jest z turniejem World Darts Council UK Matchplay. Turniej rozgrywany był w latach 1993 do 1996 i miał najwyższą rangę turnieju głównego (major). Pierwsza edycja nosiła nazwę Skol Matchplay (Skol od nazwy browaru, który sponsorował imprezę) miała miejsce w Aquarius Club, Chesterfield. W finale spotkali się Jocky Wilson oraz będący w tamtych czasach prawie nie do zatrzymania Dennis Priestley. „The Menace” gładko pokonał swojego szkockiego kolegę 6-1 i jako pierwszy w historii zgarnął puchar za wygranie turnieju na poczwórnej traczy. Impreza była filmowana przez telewizję Yorkshire i są to jedyne (przynajmniej z tego co mi wiadomo) materiały filmowe jakie zachowały się z cyklu WDC UK Matchplay, wrócę do tego w dalszej części. W trakcie całego turnieju Wislon oraz Phil Taylor rzucili po jednej 240tce.

Rok później impreza została przeniesiona do Sheffield gdzie ponownie nie miał sobie równych Priestley, pokonując w finale Bob Andersona 7-5. Tym razem dużych maxów nie odnotowano. 188Ostatnie dwie edycje rozegrano w Doncaster. W roku 1995 zwyciężył Alan Warriner, który pokonał Roda Harringtona 6-4 (Peter Evison rzucił 240). Rok później po raz trzeci po trofeum próbował sięgnąć Dennis Priestley, ale tym razem na jego drodze stanął Phil Taylor zwyciężając w decydującym starciu 6-2. I tym razem padła jedna 240tka a jej autorem był Bob Anderson ale na uwagę zasługuje checkout jakim w pojedynku finałowym popisał się The Power. Q20, Q20 i D14 i 188 zdjęte. Nie dziwne wcale, że akurat ten zawodnik tego dokonał, wszak Phil musi mieć wszystkie rekordy jakie są w darcie możliwe, no prawie wszystkie. (apropos zbliżającego się Word Grand Prix – chyba za Dolanem Taylor nie przepada ;) …).

Nagrania z 1993 roku.

dennis wdcZnalazłem dwa mecze z tego turnieju: są to pojedynek półfinałowy pomiędzy Lowe a Wilsonem        ( Część Pierwsza oraz Część Druga) oraz finał turnieju ( Część Pierwsza oraz Część Druga ), co ciekawe, oba z francuskim komentarzem. Dokumenty potwierdzeniem tezy o wspomnianych przejawach nieprzychylności względem „czworaka”. Najczęściej w pola poczwórne stara się trafiać Wilson a jego 240tka jest jedyną uwiecznioną w historii (około 3:10 w drugiej części). Lowe i Priestley dość stanowczo je ignorują korzystając z nich jedynie, gdy pole potrójne jest zasłonięte przez dwie wbite lotki. Znamienne jest również podejście Szkota do 161. Przecież mógł próbować od 8jocky0 żeby nie musieć kończyć bullem a jednak zdecydował się na tradycyjną drogę, zresztą z powodzeniem. Pomimo iż sama idea tej tarczy mnie nie przekonuje to muszę powiedzieć, że sporą frajdę sprawiło mi oglądnięcie tych dwóch pojedynków. Niespotykane momenty, gdy na 180 Jockiego  Dennis odpowiada 200 lub na 200 rzucone przez Johna taka samą wartością odpowiada Wilson. No i to 240, które pozwala Jockiemu nadrobić spora stratę oraz wywrzeć na Lowe sporą presje w skutek czego myli się na dablu i przegrywa mecz…

Quadro Board to na pewno ciekawy epizod w życiu wszystkich zawodników, którzy brali udział w edycjach WDC UK Matchplay jak i w całej historii tej dyscypliny sportu. W roku 2000 Harrows zaprzestał produkcji poczwórnej tarczy, choć jak donosi Patrick Chaplin w niektórych angielskich pubach można je spotkać i spróbować swoich sił. Wszystkim chętnym powodzenia życzę, w szukaniu oczywiście :)

Pozdrawiam

Łukasz

}

4 comments

Skip to comment form

  1. Hirek

    No nareszcie wrócił do żywych! Teraz rozpaliłeś u mnie ciekawość na nowo, więc czekam na kolejne wpisy :)

    A z Taylorem święta racja. No ale cóż ma do tego Dolan, skoro Phil nie rzucił 9-lotki w DI/DO? Pięknie wówczas zachował się Wade, który uciszał publiczność.

  2. DartTown

    Tak w ogóle to dzięki. Nie znałem tak dobrze historii tej tarczy i wiele się dowiedziałem :)

  3. DartTown

    „chyba za Dolanem Taylor nie przepada ;) …’

    Aleś dowalił! ;) Uśmiałem się. Wyobraziłem sobie Taylora, który wieczorem siedzi i wali głową w stół myśląc: „kur… ostatni rekord i mogę wreszcie przejść na emeryturę… ostatni rekord!” ;)

    W końcu i na tym turnieju pęknie kolejna 9 lotka. Czy w tym roku?

    1. Hirek

      Pięknie by było, gdyby komuś udało się zakończyć lega 9-lotką. Tylko kto jest na to gotowy? Chyba tylko … Taylor! Trudność podwójna, bo nie dość, że trzeba rozpocząć dablem, to skończyć bullem (chyba, że ktoś zacznie od BULL-T20-T20 – 180 wtedy zostaje 151).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>