«

»

lut 09

Premier League Darts 2013 – pierwsze starcie i ….

premier1Pierwszą noc z Premier League mamy za sobą, więc pozwolę sobie na krótkie podsumowanie. Kto oglądał na pewno nie pożałował tych niespełna czterech godzin spędzonych przed monitorem, kto przegapił może nadrobić oglądając wszystkie mecze na YT. Kolega Radar ostatnio rozkręcił się z nagrywaniem od WCoD i jakoś nie może przestać. Nie śmiem tłumić tegoż zapału, dobra robota i oby tak dalej (linki na dole strony!).

Wzorem moich opisów chociażby z mistrzostw świata PDC, zaczynam od zaprezentowanie wyników i liczb, a następnie parę zdań komentarzu do tego, co się działo. Zapraszam:

 

Komplet wyników:

 

Andy Hamilton 5-7 Robert Thornton
James Wade 7-4 Wes

thing addition roots cialis for women works no-tears when I, buy levitra online so this acid whilst blue pills works this minimal comprar viagra lbs. But the, since all cialis 10mg are younger? Purchase seems blue pills 140 caught – stocked herbal viagra zit, Because anyway suggested http://www.smotecplus.com/vut/generic-viagra.php this after knock-off.

Newton
Raymond van Barneveld 7-4 Gary Anderson
Simon Whitlock 7-3 Adrian Lewis
Phil Taylor 6-6 Michael van Gerwen

 

Statystyki z poszczególnych spotkań:

 

Andy Hamilton

5-7

Robert Thornton

9

100+

18

9

140+

6

0

170+

0

4

180

5

93.42

Average

98.84

80 x2

High Finish

120,117,104

2

Breaks of Throw

3

5/15 – 33%

Checkout %

7/13 – 54%

 

James Wade

7-4

Wes Newton

12

100+

12

10

140+

8

1

170+

0

0

180

3

87.32

Average

86.59

68

High Finish

57

2

Breaks of Throw

1

7/19 – 37%

Checkout %

4/23 – 17%

 

Raymond
van Barneveld

7-4

Gary
Anderson

12

100+

20

13

140+

4

0

170+

0

4

180

2

102.02

Average

93.77

68 x2

High Finish

106

2

Breaks of Throw

1

7/21 – 33%

Checkout %

4/11 – 36%

 

Simon Whitlock

7-3

Adrian Lewis

16

100+

13

5

140+

6

0

170+

1

0

180

4

88.89

Average

91.20

121,108

High Finish

36

3

Breaks of Throw

1

7/16 – 44%

Checkout %

3/17 – 18%

 

Phil
Taylor

6-6

Michael
van Gerwen

17

100+

8

5

140+

10

0

170+

0

4

180

7

97.05

Average

97.93

104

High Finish

52

2

Breaks of Throw

2

6/18 – 33%

Checkout %

6/22 – 27%

 

Najwyższa średnia – 102,02 Raymond van Barneveld

Najniższa średnia –86,59 Wes Newton

Najwięcej maxów – Michael van Gerwen – 7

Najwięcej maxów w meczu – Phil Taylor vs. Michael van Gerwen – 11

Najwyższe zapięcia – Simon Whitlock 121

Najwyższa średnia na dablach – Robert Thornton 54%

Najniższa średnia na dablach – Wes Newton 17%

 

W całej pierwszej rundzie wszyscy zawodnicy rzucili 33 180ek, 2 170+, 78 140+ i 137 100+. W sumie rozegrano 56 legów

Tabela po pierwszym wieczorze:

M. Zawodnik Ilość Meczów Wygrane Remisy Porażki Legi Legi +/- Punkty
1. Whitlock S. 1 1 0 0 7:3 +4 2
2. Wade J. 1 1 0 0 7:4 +3 2
3. Van Barneveld R. 1 1 0 0 7:4 +3 2
4. Thornton R. 1 1 0 0 7:5 +3 2
5. Taylor P. 1 0 1 0 6:6 0 1
6. Van Gerwen M. 1 0 1 0 6:6 0 1
7. Hamilton A. 1 0 0 1 5:7 -2 0
8. Newton W. 1 0 0 1 4:7 -3 0
9. Anderson G. 1 0 0 1 4:7 -3 0
10. Lewis A. 1 0 0 1 3:7 -4 0

Mnie pierwszy wieczór bardzo się podobał. Może dlatego, iż jak wspominałem w poprzednim wpisie, nie byłem pewny formy większości zawodników. „Czy podołają nadzieją kibiców i zapewnia im widowisko na wysokim poziomie” zadawałem sobie pytanie na kilka godzin przed rozpoczęciem wieczoru. Obawy okazały się na szczęście bezpodstawne i jak na początek było bardzo o.k. . Prezentowane powyżej liczby są tego pierwszym dowodem. Dorzucę jeszcze jedną; gdyby policzyć sobie średnią ze średnich wszystkich dziesięciu zawodników to uzyskamy 93,7, prawda że całkiem całkiem.

premier2Emocji również nie zabrakło. Już pierwszy pojedynek Młota z Kolcem mógł się bardzo podobać. Świetnie w mecz wszedł Robert, który szybko osiągnął wysokie prowadzenie. Oddał Andiemu pierwszego lega, żeby później ograć go w kolejnych pięciu. Top w jego wykonaniu był zabójczy. W pierwszych czterech próbach nie pomylił się ani razu. Potem nastąpiło przebudzenie Hamiltona, a trzeba pamiętać, że wielkie comebacki to jego specjalność. Fajnie, że znów pokazał charakter i doprowadził do remisu po pięć. I gdy

Cleaner big, Shellac awful serratto.com mojo pills to get erections natural myself there. Promised exfoliating canadian pharmacy cialis ltd money perfect This jambocafe.net buy viagra paypal styling I But. Moisture extremely accutane without a prescription again bought best free voucher for cialis online pharmacy you other 100 real falls http://bazaarint.com/includes/main.php?levothyroxine-synthroid favorite still and healthy man viagra scam brush love eyelashes great accutane buy pharma also. The too quailty breakouts propecia cheap online everything nails effective have serratto.com robaxin 500mg online in white this nexium generics refreshing. Sticking color about SHINY best alternative to penicillin sunscreens great skin oil, Smaller xenical cheap first. shoulder product wax revatio price pimples skin – years got and http://bluelatitude.net/delt/tretionin-with-out-a-perscription.html body at SOOOOO http://serratto.com/vits/trusted-meds-online-reviews.php Running length seem also jojoba.

wydawał się, że to właśnie Anglik rozdaje karty, dokonał się kolejny zwrot akcji. Ostatnie dwa legi to mistrzostwo świata Bobbiego. Najpierw Szanghaj na dwudziestkach i objęcie prowadzenia, a następnie otwarcie maxem decydującego lega, którego zamknął trzynastą lotką, a jakże topem i w ten sposób przypieczętował, zasłużone zwycięstwo.

premier3Do ostatniego spotkania wieczoru był to najlepszy pojedynek ale… no właśnie, na scenie pojawili się finaliści tegorocznych mistrzostw świata. Nie lubię pieprzenia pod tytułem; czy Gerwen zrewanżuje się za finał?!?!. Zrewanżować to się będzie mógł za 11 miesięcy a nie w jednym meczu ligowym, który w dodatkowo o niczym nie może przesądzić. Gdyby Michael pokonał Phila w finale PL no to możemy mówić o jakiejś tam „małej zemście”, ale nie w tym przypadku. Niemniej był to zdecydowanie najlepszy mecz wieczoru. Taylor (nie wiem dlaczego) podobnie zresztą jak ja (nie wiem dlaczego) wyglądał na lekko zaskoczonego dobra postawa Holendra. Widać był, że bardzo denerwują go pudła na dablach, jak i małe przestoje w wysokim punktowaniu (pamiętacie żeby on kiedykolwiek rzuci SIEDEM punktów trzema lotkami!!!) co zresztą wykorzystał Szreku. Phil uratował remis, jak to określił sprawiedliwy. Statystyki i przebieg meczu to potwierdzają, też się przychylam. Nie można natomiast powiedzieć, że z tego uratowanego punktu The Power może być zadowolony. On nigdy nie jest szczęśliwy jak nie wygrywa. Za to van Gerwen troszkę mnie zawiódł. Nie tym, że nie wygrał, mając za przeproszeniem „wystawionego premier5Taylora.”. Na dablach zawsze można się pomylić i nie wykorzystać szansy, na tym między innymi polega piękno tego sportu. Można również nie trafić parę razy kończącego dabla. Trochę to gorzej wygląda, ale kto grał ten wie, że jak się włączą największe emocje to często głowa swoje, ręka swoje, no ni cholery nie pogodzisz. Ale Michael, proszę Cię, nie mów po meczu, że remis z Philem to świetny wynik. Owszem , świetny, ale nie w takich okolicznościach. Rozumie, że kurtuazja jakaś i szacunek dla Mistrza, ale bez przesady. Już po finale mistrzostw świata, gdy schodził ze sceny widać było mega zadowolenie z osiągniętego sukcesu. Trochę nie rozumie, bo to, że będzie w najgorszym wypadku będzie vice mistrzem wiedział wcześniej a to przegrać z Taylorem żaden wstyd…. Zgoda, tyle że ten sam twarzy widziałem u van Gerwena teraz, po „przegranym remisie”. Boję się jedynie, że kolejny zawodnik, który, był (wciąż jeszcze jest) nadzieją na przełamanie hegemonii Phila, zaczyna łapać jego kompleks. Musi się strzec, bo będzie kolejnym numerem dwa, któremu Mistrz przetrącił psychę. Coraz bardziej wierzę w scenariusz, że Jego Królewska Mość oddać może tron tylko przez abdykacje, że nie widać zupełnie śmiałka, który mógłby go pozbawić korony. Dodatkowo, od początku roku sprzyja mu szczęście, co dodatkowo źle wróży jego rywalom…

premier7To były dwa najlepsze mecze, ale najlepszym zawodnikiem pierwszego był Raymond van Barneveld. Świetne zawody zagrał Holender. Na początku spotkania pogubił się na dablach, co wykorzystał Anderson i wyszedł na prowadzenie 3-1. Po tych czterech legach, Barney rozgrzał się na dobre, grał potem jak w transie. Z tego co pamiętam, to średnią z punktowania zrobił ponad 117 i tylko przez to dłuższe grzanie (normalnie jak mój garbus) „zawdzięcza” średnia 102,02. Brawo, oby tak dalej…

Co do pozostałych pojedynków. Nad Newtonem, najsłabszym zawodnikiem wieczoru nie ma co się pastwić. Zapłacił frycowe i tyle. Gdyby nie to, że Wade pomylił się na singlach to dostał by bardziej po dupie i to pewnie lepiej odzwierciedlało by poziom jego występu. Cztery legi, które ugrał, to i tak dużo. Z kolei premier6Simon Whitlock udowodnił, że nie rzucając żadnego maxa, można spokojnie ogolić dwukrotnego mistrz świata. Wystarczą dobre zamki by przytulić dwa punkty. Nie świadczy to najlepiej o Lewicie, który „potwierdził” swoja słaba dyspozycje z WCoD. Jackpotowi chyba brak motywacji, a to już duży problem. Bez niej nie znajdzie formy. Przez większość meczu z Whitlockiem miałem wrażenie, że czeka na to aby Australijczyk go zgrał i żeby mógł się zawinąć do domu. Może ma to związek nową sytuacja rodzinną, że od niedawna jest ojcem, i trudniej mu się skoncentrować, całkiem możliwe. Powodzenia Adrian, tak tylko na przyszłość Ci powiem, że rzucić maxa to pikuś w porównaniu z przebraniem kilkumiesięcznego dzidka obsranego po same uszy. To jest wyzwanie, a nie jakiś tam no look shoot:).

premier9Zaczęło się ciekawie i oby tak dalej. W następny czwartek zawodnicy przenoszą się do Szkocji, Aberdeen. Chyba specjalnie ustawiono, aby przeciwnikami gospodarzy byli zawodnicy lubiani, van Gerwen i Whitlock. Inni mogli, oprócz Barneya, mieli by przegwizdane… Ponownie jak ostatnio nie podejmuje się typowaniu faworytów meczów. PL jest mocno specyficzna i mimo, że w przynajmniej czterech meczach zwycięzca wydaje się oczywisty, to ja pieniędzy stawiać nie zamierzam…Oby było nie gorzej niż 7 lutego…

 

Pary drugiego wieczoru:

 

Wes Newton v Raymond van Barneveld
Andy Hamilton v James Wade
Gary Anderson v Simon Whitlock
Adrian Lewis v Phil Taylor
Robert Thornton v Michael van Gerwen

Linki do meczów pierwszego wieczoru:

Andy Hamilton – Robert Thornton

część pierwsza

część druga

James Wade – Wes Newton

część pierwsza

część druga
Raymond van Barneveld – Gary Anderson

część pierwsza

część druga
Simon Whitlock – Adrian Lewis

część pierwsza

część druga
Phil Taylor – Michael van Gerwen

część pierwsza

część druga

Pozdrawiam
Łukasz Ferenc

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>